Warszawa, 12 stycznia 2026 r.
Prezydent Donald Trump rzucił nowe zagrożenie Kubie. To nie są brednie „szaleńca”. W ostatnich tygodniach zgromadzono wystarczająco dużo dowodów, które pokazują że aby ukryć wewnętrzny kryzys w swoim kraju, skandal Epsteina, zabójstwa ICE, nieodwracalne nadejście świata wielobiegunowego i utratę wiarygodności Stanów Zjednoczonych na arenie międzynarodowej, amerykański imperator jest gotów działać jak Hitler.
Kuba ma prawo do podejmowania własnych, suwerennych decyzji. I już widzieliśmy, że obecna administracja USA, duet Trump-Rubio, mało dba o prawo międzynarodowe.
Przez wiele lat nauczyliśmy się, że imperializm zachowuje się jak drapieżny pies: przy najmniejszym znaku słabości nie waha się zaatakować z brutalną furią. Wiemy również, że z jego aroganckiej perspektywy narody Trzeciego Świata, biedni mieszkańcy planety, są zbędni.
W obliczu obecnego ludobójczego i agresywnego kursu administracji Trumpa, wzywamy intelektualistów, artystów i ruchy społeczne do połączenia sił i zwarcia szeregów w obronie suwerenności Kuby.
Jesteśmy częścią tego bohaterskiego narodu i z tego miejsca, z tej wyspy atakowanej i nękanej przez ponad sześć dekad za obranie własnej drogi, jedyną gwarancją, jaką możemy zaoferować, jest nasza gotowość do bycia żołnierzami oporu przeciwko agresji. I nasze będzie zwycięstwo.
Kubański Oddział Sieci Obrony Ludzkości
Kuba, Wolne Terytorium Ameryki, 11 stycznia 2026
